Przejdź do treści

Stanisław Grzybowski

Jakoś tak się złożyło, że podczas studiów o Profesorze Stanisławie Grzybowskim więcej słyszałem niż wiedziałem z autopsji. Krążyły opinie o szalenie miłym człowieku, niezwykłym erudycie o znakomitych koneksjach rodzinnych (w końcu jego dziadkiem był Stanisław Estreicher, a wujem Karol Estreicher), wykładowcy o gawędziarskim zacięciu, no i oczywiście znakomitym historyku. Ich potwierdzenie znalazłem dopiero na studiach doktoranckich a prowadzone na zajęciach z Profesorem dyskusje na temat Złotej Gałęzi Jamesa Georga Frasera wspominam do dziś. Kiedy z Marcinem Gadochą wybieraliśmy się w 2016 roku do Szczawy, gdzie Profesor przebywał wówczas w swoim domu wakacyjnym, obiecywaliśmy sobie wiele po tej rozmowie i… nie zawiedliśmy się. Dowiedzieliśmy się, że Profesor jest urodzonym anarchistą, który ledwie uszedł z życiem, uciekając przed niemieckimi kulami na Plantach w okresie okupacji. W dodatku, podczas badań naukowych, odkrył francuskiego szpiega w Polsce. Co więcej, tylko znajomość węgierskiego umożliwia otrzymanie magisterium z historii, a holenderski wcale nie jest taki trudny – a to tylko niewielka próbka tego, czego z ponad godzinnego wywiadu mogliśmy się dowiedzieć. Zapraszamy!